sobota, 10 maja 2014

Rozdział 15

Obudziłem się. Było już jasno mimo to nie wiedziałem która jest godzina. W moim pokoju panował straszny bałagan ale nie chciałem sprzątać. TI już nie spała.
-Cześć-Powiedziałem uśmiechając się do niej
-Cześć Niall. Co z tym wyjazdem do Mullingar?
-Przepraszam.. Ale chyba musimy jechać tam bez chłopaków.
-Dlaczego?
-Bo chcę być z Tobą w moim domu w Mullingar. A chłopcy i tak nie rwą się aby pojechać.
-A oni już wiedzą?
-No pewnie! Zgadzają się. Powiedieli że w tym czasie ogarną cały dom.
-Dobrze.
-Ale my tez będziemy mieć coś do roboty.
-Co?
-Będziemy sprzątać mój dom haha
-Ok! Nie spodziewam się tam jakiegoś bałaganu.
-A kiedy jedziemy?
-Jutro albo dzisiaj. Pakuj się!
-Teraz mi to mówisz? Już się pakuję!
-Ja już gotowy. Powodzenia! Idę na dół robić śniadanie.
***TI***
Gdy Niall wyszedłz pokoju ja wzięłam walizkę i spakowałam do niej potrzebne rzeczy. Zakłądam że jedziemy do Irlandi na 3/4 dni. Czyli jak wcześniej w planach. Ja chcę jechać dzisiaj. Nie ma na co czekać. Obawiam się trochę spotkania z rodziną Nialla ale mam nadzieję że się polubimy. Pakowanie zajęło mi 2 godziny. Zachciało mi się jeść więc postanowiłam zejść na dół. Po chwili namysłu zdecydowałam się na zejście. Otworzyłam drzwi. Poczułam zapach czegoś spalonego. Zbiegłam na dół po schodach i zobaczyłam Nialla. Smarzącego parówki.
-Co Ty robisz?
-Bo chciałem zrobić parówki z serem. Ale się troszkę przypiekło-W tym momencie chłopak posłał do mnie swój niewinny uśmiech.
-No dobra.. Zjemy coś innego..
*********************************************************************************
Taka próbka nowego rozdziału. NIe jest to nowy rozdział. Jeszcze wezmę go do edycji i napiszę ciąg dalszy. Takie coś napisałam aby już byłą zapowiedź. Jutro lub w następną sobotę albo i wcześniej. Jest to wytłumaczenie dlaczego nie polecieli do Irlandii. :)

1 komentarz:

  1. Hahah Niall i te jego parówki the best! Mi się podoba. Czekam :*

    OdpowiedzUsuń