piątek, 14 marca 2014

Rozdział 9

Obudził mnie głos Nialla. Rozmawiał z kimś przez telefon. Nie zamierzałam się obrócić. Więc udawałam że dalej śpię. Horan gadał najprawdopodobniej z jakimś znajomym. Gdy skończył zapytał:
-Jak się spało?-Nie miałąm pojęcia skąd wiedział że nie śpię. Ale to zostanie chyba już tajemnicą.
-Dobrze. A Tobie?
-Wspaniale. Masz jakieś propozycje na dzisiaj?
-Nieee.. A może Ty coś zaproponujesz?
-Pomyślę nad tym. Mówię Ci. Będziesz zadowolona!
-Zobaczymy. Uśmiechnęłam się do Horana.
Postanowiłam podnieść się z łóżka. Podeszłam do szafy i wyjęłam z niej komplet ubrań. Poszłam do łazienki aby przebrać się. Po chwili usłyszałam głos Liama. Pytał co chcę do śniadania. Herbatę czy kawę. Zdecydowałam się na kawę. Umyłam zęby i zeszłam na dół. Siedzieli już tam wszyscy. Jedno miejsce dla mnie było puste. Jedliśmy naleśniki. Gdy już zjadłam swoją porcję wzięłam się za kawę przy czym Zayn odnosił talerze. Gdy wszyscy ponownie siedzieli przy stole odezwał się Harry
-Więc co dzisiaj robimy? Mamy łądny dzień i ni możemy marnować tego na pierdoły typu Nandos Niall.
-No ok.. Ale co innego masz do roboty?-Powiedział  Niall
-No właśnie po to teraz tu jesteśmy!-Odpowiedział mu Louis.
Wszyscy się sprzeczali. Ja jednak chciałam zaproponować coś Louisowi.
-Louis-szepnęłam do chłopaka.
-Słucham?
-A może przejdziemy się na nasze stare osiedle?
-To dobry pomysł!
Louis wstał i wszystko objaśnił. Była godzina 10:00.
-Czas na fakty!-Powiedział Zayn z uśmiechem na twarzy.
Wszyscy polecieli do salonu. Włączyliśmy telewizor i oglądaliśmy wiadomości w których zawarte były bardzo ciekawe informacje typu
"Zespół One Direction zauważony w Londynie przez naszych dziennikarzy z jakąś tajemniczą dziewczyną.Czy to nowy związek Nialla lub Harrego?"
Wszyscy się uśmialiśmy. Zaproponowałam że może wyjdziemy już na ten spacer
-No okej.
-Dobra!
-Noom..
-Idziemy..
-A schowasz mi telefon?
-A mi też?
Wszyscy rzucili się na mnie i moją torebkę. Moja torba była cała zapełniona telefonami. Wyszliśmy z domu. Na szczęście nasze osiedle chłopaków było strzeżone. Więc nie było za nami tłumów dziennikarzy i fanów. Spotkaliśmy kilka po drodze. Ale byli całkiem sympatyczni. Poprosiłam ich o Twittery i ruszyliśmy w dalszą drogę. Doszliśmy do domu rodziców Louisa. Zapukaliśmy do środka. Otworzyła mama Lou.
*********************************************************************************
Dzisiaj taka mała część jutrzejszego rozdziału nr.9. Obiecałam że dzisiaj napiszę. Ale nie miałam ochoty. Plany się pozmieniały. Ale obiecałam. Więc napisałam kawałek jutrzejszej części :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz